Podsumowanie Jesieni
Jesień jeszcze się nie skończyła ale sezon dla nas tak. Jest coraz szybciej ciemno i nie ma czasu na długie spacery ani treningi. Staram się wszystko nadrabiac pracą w domu i w sobotę ale nie zawsze mam do tego sprzyjające warunki np. pogoda, u nas teraz całymi tygodniami jest mokro i zimno a co z naszymi postanowieniami? (tutaj znajdziecie post o postanowieniach) przedstawię wszystko od początku:- zostawanie w miejscu w wielkich rozproszeniach
- przywołanie
- zmniejszenie obsesji na dzikich zwierzętach
- częstszy kontakt z psami
- polepszenie relacji między psami
- nasz zapał panował jakieś 2 tygodnie i nie przykładaliśmy większej wagi do tego chociaż byliśmy ostatnio w lesie i kilka razy powtórzyliśmy zostawanie na długa odległośc
- wogóle nie zaczęliśmy tego tematu chociaż Mietek jest bardzo często spuszczany na spacerze i biega w szelkach gdy jesteśmy na mojej górce gdzie samochody przeważnie nie jeżdżą i tam nie ma większego problemu z przywołaniem. Morusa ten temat nie dotyczy ponieważ od szczeniaka przykładałam na to nacisk i nie ma obaw o spuszczanie go ze smyczy
- To wogóle nam się nie udało ponieważ sytuacja jest taka jaka była obydwa szaleją na widok innych zwierząt ale z kotami nie ma większych problemów ( Morus uwielbia ganiac za kurami).
- Niestety z powodu rzadkich spacerów psiaki raz na jakiś czas spotykały się z innymi psiakami
- jeden z nielicznych punktów do którego naprawdę się przyłożyliśmy i pracowaliśmy efekty są zadowalające nie wszczynają bójek ponieważ Morus nauczył się że trzeba byc delikatnym w kontaktach z psami
Do zobaczenie pozdrawiamy




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz