Wycieczka nad zalew
W zeszłą niedziele moi rodzice postanowili zabrac nas nad zalew Goczałkowcki aby pospacerowac. Cudem udało mi się wybłagac żebyśmy zabrali ze sobą jednego z psów rodzice zgodzili się na małego czyli Mietka bardzo się ucieszyłam. Zapakowałam smaczki,wodę,automatyczną smycz i smycz metrową do samochodu i ruszyliśmy.
Podróż mineła bardzo dobrze bo jechaliśmy tylko ok 15 min ale gdy Mietek zobaczył że już prawie jeteśmy zaczął szalec przepieła smycz na automatyczną i weszliśmy po schodach na betonowy mur niestety był zakaz kąpieli ale Mietek i tak nie jest chętny jeśli chodzi o wodę.
![]() |
| Mietek przespał resztę dnia bo był bardzo zmęczony ale wycieczkę uznajemy za udaną :D |





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz