czwartek, 31 grudnia 2015
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Święta święta i po świętach- recenzja zabawki
Święta minęły bardzo szybko i spokojnie. Psiaki zadowolone. Wczoraj zabrałam Mietka z rana na godzinny spacer a Morus wieczorem wraz z rodzicami na 1,5 godzinny spacerek. Niestety nie zrobiłam żadnych zdjęc ponieważ nawet nie przyszło mi to do głowy. Psiaki dostały zabawkę i smaczki. Smaczki są z fatalnej firmy ale zabawka naprawdę wypaliła. Poniżej znajdziecie jej recenzję.Informacje
Kilka zmian na blogu się pojawiło i mam nadzieję że choc trochę się polepszył. Do wszystkiego sama dochodzę i proszę o wyrozumiałośc. Za niedługo pojawi sie recenzja nowej zabawki i podsumowanie świąt ale musicie jeszcze poczekac ponieważ chcę dobrze zrecenzowac tę zabawkę. Nadchodzi także nie zbyt przyjemny czas fajerwerków ale damy radę. Nie dodam raczej posta na temat jak pomóc psu w sylwestra? ani nic w tym stylu ponieważ jest tego masa a nie sprawdziliśmy ani jednego sposobu jescze i może w przyszłym roku znajdzie się taki post. Ty tyle z informacji pozdrawiamy!![]() |
| spacerek z rana |
wtorek, 22 grudnia 2015
Obroża czy Szelki?
Co ja o tym sądzę?
U mnie jednak dominują szelki ale co o tym sądzę? Morus chodzi w obroży a Mietek w szelkach.
Obroża
Obroża u Mietka się nie sprawdzała ponieważ ciągnął. Po jakimś czasie zauważyłam że przy mocniejszym pociągnięciu "charkał" było to spowodowane pociągnięciem w stronę psa idącego z naprzeciwka. Nic sobie nie robił z tego że charkał i to go nie powstrzymywało. Po zakupieniu szelek problem się zmniejszył zdarza mu się charknąc ale dopiero wtedy kiedy naprawdę mocno pociągnie i jest to rzadkością teraz prawie wogólę nie ciągnie a szelki zmniejszyły jego skłonności do charkania. Nadal po domu chodzi w obroży ale nie wychodzi w niej na spacer.Przy Morusie bardzo dobrze obroża się sprawdza i pomimo ciągnięcia nie ma problemów takich jak z Mietkiem. Nadaję się do wody,biegania i chodzenia po ogródku. Morus co prawda ma obrożę zaciskową ale to z powodu rozgryzania i wyślizgiwania się z obroży. Ale ma także zwykłą po domu.
plusy:
- szybko da się włożyc nawet jeśli pies się ekscytuje
- da się zapanowac nad psem szybciej chwytając za obrożę
minusy:
- charkanie
- otarcia na szyi
Szelki
Szelki obecnie posiada Mieczysław ale mam zamiar zakupic szelki julius k9 ale to dopiero plany. Szelki sprawdzają się świetnie jak dotychczas. Pies jest zadowolony. Charki zdażają się bardzo rzadko a napięcie spowodowane pociągnięciem rozkłada się na klatkę piersiową a nie poddusza psa.
plusy:
- obciążenie rozmieszczone na całą klatkę piersiową a nie na gardło
- nie poddusza psa
minusy:
- przy małych i drobnych rasach szczeniaków może prowadzic do problemów z kręgosłupem
- źle dobrane mogą obcierac psa
Pamiętajmy że szelki jak i obrożę trzeba dobrze dobrac i liczyc się z wielkością i wagą psa!!
Wybór należy do was według psiarzy większośc woli szelki ale nie zawsze i są także osoby przeciwne szelką.
Pozdrawiamy Patrycja i psiaki :)
niedziela, 20 grudnia 2015
Szkolenie?
Na początku oznajmiam iż nie jestem profesjonalistką ani behawiorystką. Zdarzają się nam błędy które wynikają z naszego doświadczenia. Problemy które nam się zdarzają wynikają także z nieodpowiedniego dostosowania szkolenia do charakteru psa.Nasze szkolenie:
Mietek jest bardzo wymyślny i długo dostosowywałam metody szkolenia do jego umysłu. podzielam tylko metody pozytywnego szkolenia!
U nas sprawdzają się tylko smakołyki mięsne i kawałki sera lub innego typu. Żadne ciasteczka nie nadają się na spacer i uczenie go czegokolwiek na spacerze. Długo zajęło mi to aby na spacerze chociaż na chwilę zwracał na mnie uwagę. Zabawki nawet najlepsze nie sprawdzają się chyba że w miejscy znanym gdzie nie ma niczego ciekawszego. Głaskanie i pochwała zawsze jest ale nie sprawia mu ona przyjemności sama w sobie. Mogę podskakiwac z radości i mówic słodkim głosem ale na niego to nie działa albo smaczek albo znajdę sobie coś lepszego do roboty. A matka może mnie wołac. Czego nauczyłam Mietka:
Mietek potrafi naprawdę sporo sztuczek oprócz tego trenowaliśmy kiedyś amatorsko "pogoń za złodziejem". Chodziło o to że na komendę stój bo wypuszczę psa mój brat z zasłoniętą twarzą i każdą częścią ciała uciekał a ja wypuszczałam psa. Mietek biegł za moim bratem i szarpał za nogawkę spodni. Uczyłam go także bycia "norowcem" na komendę kopał dołki. Potrafi także na około 2 m spiąc sie na drzewo i odbic się od drzewa. Wszystko co robiliśmy było nagradzane smakołykami.
A co z Morusem?
Morus nie jest łatwym psem tak jak pisałam już w innym poście. Smaczki działają ale muszą za karzdzym razem inaczej smakowac a szkolenie musi byc urozmaicone ponieważ szybko się nudzi. Zabawki spełniają swoją rolę i woli je od smakołyków. Pomimo tego że jest chętny do szkolenia nie łatwo go czegoś nauczyc. Potrafi podstawowe sztuczki i kilka zaawansowanych ale to raczej na Mietka wywieram nacisk szkolenia. Pracuję z nim bardzo często z powodu nadmiernej ekscytacji i nie zwracam uwagi na uczenie sztuczek.
To tyle z tego jeśli chcecie jakiś post to piszcie może za niedługo pojawi się haul.
Pozdrawiamy Patrycja i włochacze :)
sobota, 19 grudnia 2015
Psia literatura
Przychodzę do was z psią literaturą. Przedstawię wam moją małą psią bibliotekę.
1. tytuł: "dlaczego psy są lepsze od kotów"
autor: Breadly Trevor Greive
zdjęcia: Rachael Hale
kupione i cena: nie wiem
ocena:
zdjęcia 10/10
treśc: 8/10
Ogólnie książka bardzo fajna ale treśc nie za bardzo. Opisane sa tam powody dal których lepiej wybrac psa. Koty są trochę przedstawione w gorszym świetle ale na końcu książki zostaje wyjaśnione że koty także są słodkie.
2. tytuł : "instrukcja obsługi psa"
Autor : David Brunner i Sam Stall
ilustracje: Paul Kepple i Jude Buffum
kupione i cena: empik 29,99 zł
ocena:
zdjęcia : są to bardzo fajne ilustracje 10/10
treśc: 9/10
Książka bardzo fajna wszystko bardzo śmiesznie napisane bardzo mi się spodobała.
3. tytuł: "sekretny język psów"
Autor: Heather Dunphy
zdjęcia: -
kupione i cena: empik 34,90 zł
ocena:
zdjęcia 10/10
treśc: 10/10
Bardzo polecam tę książkę bardzo dużo da się zrozumiec i naprawdę pomaga. Polecam gorąco :)
4. tytuł: "psy rasowe w Polsce"
Autor: nie potrafiłam znaleźc
rysunki: Renata Kostrzewska
kupione i cena: dostałam
Ocena:
zdjęcia 7/10
treśc 10/10
Książka jest stara ale naprawdę fajna. Zarząd Główny Związku Kynologicznego w Polsce oraz Wydawnictwa Akcydensowe dziękują Międzynarodowej Federacji Kynologicznej (FCI) za bezpłatne udostępnienie wzorców ras i zgodę na opublikowanie.Opisane są bardzo dokładnie wszystkie rasy. Według FCI. Ale n ie tylko znajdziemy także: Anatomia psa, Choroby psów, Opieka i pielęgnacja, Spodziewamy się szczeniąt, Żywienie psa, Hodowla i szkolenie psów rasowych, Pies w prawie. Rasy podzielone sa według FCI na grupy.
Magazyny
1. tytuł: "mój pies i kot"
Autor biedronka
kupione i cena: Biedronka 7,99 zł + plakat + dodatek
ocena:
zdjęcia : 7/10
tresc: 8/10
Gazetka okej cena w porządku plus fajny dodatek
2. tytuł: "przyjaciel pies"
Autor: przyjaciel pies
kupione i cena: zamówione przez internet 6,90zł
ocena:
zdjęcia 9/10
treśc: 10/10
Bardzo fajny magazyn. Opisy rasy według wzorca i poruszane bardzo fajne i ciekawe tematy
To tyle z moich książek i magazynów mam nadzieje że się podobało :)
pozdrawiamy :)
czwartek, 17 grudnia 2015
Życie z kundelkiem
Dzisiaj przychodzę do was z postem urodzinowym otóż Mietek jest ze mną 3 lata. Dostałam go dzień przed wigilią 23 grudnia 2012r. Nie był on nie przemyślanym prezentem bo rodzice są odpowiedzialni a decyzja byłą przemyślana. Trafiła do mnie mała czarna kulka.Był pierwszym psem który zapoczątkował moją miłośc do psów. Wychodził ze mną na spacery. Wychodziliśmy wraz z moją przyjaciółką i jej suczką w wieku mojego psiaka.
Uczyłam go pierwszych komend i sztuczek. Nie mogę uwieżyc że już 3 lata jesteśmy razem. Dużo się zmieniło. Dopiero od kąd pracuje z nim w pełni odpowiedzialnie i wiem co robię nasza więź się polepszyła. Niegdyś nie była wyczuwalna. Nigdy nie chciał się tulic i często uciekał. Od kąd pracuje bardzo często kłądzie się obok mnie i chce aby go głaskac gdy dzieje się coś złego szuka u mnie wsparcia. Jest cudownym psiakiem i te 3 lata bardzo szybko przeminęły. Mam nadzieje że dożyje przynajmniej 100 lat. Nauczył mnie bardzo wiele i poznałam kilka ciekawych psiar a moja pasja stałą się obsesją. A teraz w kilku zdjęciach postaram się przedstawic najlepsze chwile.
niedziela, 13 grudnia 2015
Jak to jest miec dużego psa?
Taki post ukaże się także o małym psie. Przedstawię plusy i minusy posiadania psa dużego.
Od zawsze w moim domu były małe psy ale moja babcia która mieszka obok miała od zawsze bernardyny. Odkąd pamiętam bernardyny zawsze były w naszej rodzinie. Silne,potężne,łagodne,uwielbiające towarzystwo ludzi psiaki. Po śmierci bernardyna Cezara babcia stwierdziła że psy są już ponad jej siły. Mój tata wraz z dziadkiem pojechali po szczeniaka ale miał to byc mały psiak i przywieźli psiaka. Był średnim kundelkiem ale jak się potem okazało psiak nie był mojej babci ale mój i moich rodziców. Był to mój pierwszy mały psiak. Potem po przeprowadzce mój wujek miał labladora a my jamnika potem beagla i na końcu trafił Mietek. Po tym kiedy rodzice stwierdzili że chcą drugiego psa wybór padł na dużą rasę. Nie wchodził w grę mały psiak.Od zawsze pociągały mnie ogromne rasy. I tym sposobem trafił do mnie Morus. Jest to mój pierwszy duży pies którym się zajmuję w 100%. Jest on psem doświadczalnym ponieważ kiedy zaczęła się moja pasja do psów i jestem w pełni odpowiedzialnym właścicielem był to Mietek, mały kundelek. Nauczyłam sie jaki to ogromny problem gdy ciagnie cię 35kg. Nauczyłam się także ile jest miłości w takim psie i czasami jego waga i zwrost jest dla mnie problemem. Okazało się że moje wyobrażenia o karmienu takiego psa są mylne. Psiak potrafi zjeśc 10kg karmy w ciągu miesiąca. Smakołyków w ciagu miesiąca zchodzi jakieś 1 kg. A więc przejdzmy do rzeczy:

plusy:
- masakrycznie dużo miłości
- bardzo szybko grzeje nogi
- nie trzeba się schylac na spacerze żeby poprawic obrożę
- łatwiej nauczyc chodzenia przy nodze
minusy:
- nie da się go podnieśc i załadowac do auta
- jeśli nie jest oduczony ciągnięcia to wtedy istna maskara
- ogromna ilośc jedzenia i ruchu ( w porównaniu do mniejszego)
- nie łatwo zapanowac
To tyle z tego co przyszło mi do głowy. Pomimo minusów nigdy bym go nie oddała. To uczucie kiedy 35 kg szczęscia chce się czochrac i siada ci na kolana. Wiele miłości <3
Pozdrawiamy Patrycja i rozczochrańce :)
sobota, 12 grudnia 2015
Organizacja
Dzisiaj przychodzę do was z postem organizacyjnym. Większośc takich postów pojawia się gdy zaczyna się jesień a większośc osób wraca do trybu pracującego po wakacjach. Ja przychodzę do was w późniejszym terminie i chcę wam przedstawic jak to u nas wygląda.- zeszyt jest to zeszyt typowo przeznaczony dla psów. Zapisuje w nim metody szkolenia,notatki,sposoby na sztuczki i inne ciekawe rzeczy typu dieta BARF
- Kalendarz w nim raczej zapisujemy ważne terminy np. wyjazd na seminarium, date upływania szczepienia na wściekilznę itd.
- trzeci i ostatni praktykowany sposób to notatki w telefonie najczęściej zapisuje plan dnia lub co chcemy nadrobic w sobotę
To tyle z naszych praktykowanych sposobów mam nadzieję że wam to troche przybliży nasze planowanie ale większośc cwiczeń jest spontanicznych
![]() |
| 4 miesięczny Morus uwielbiam to zdjęcie <3 |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















































